Doug Liman, reżyser takich filmów jak
"Tożsamość Bourne'a", "Pan i Pani Smith" czy
"Jumper", zabrał się za kino science-fiction. Twórca na podwaliny
swojego dzieła wybrał powieść "All you need is kill" autorstwa Hiroshiego
Sakurazaki. Do swojej produkcji udało mu się zwerbować gwiazdę pierwszego
formatu w osobie Toma Cruise'a, uroczą Emily Blunt oraz świetnego, acz
zapomnianego ostatnimi czasy Billa Paxtona. Najprościej ujmując, udało mu się
stworzyć mix "Dnia świstaka", "Szeregowca Ryana" i
"Wojny światów". Garściami czerpie również z gier wideo skupiających
się na inwazji obcej rasy na naszą planetę. Czy to nie zbyt wiele na jedną
produkcję? Czy nie wyszła z tego jakaś niestrawna papka? Skądże znowu. To danie
jest przepyszne.
