Rodzeństwo Lana i Andy Wachowski to
jedni z najoryginalniejszych twórców Hollywood ostatnich dwóch dekad (i nie
chodzi mi tutaj o zmiany płci czy fikuśne stroje). Twórcy kultowego „Matrixa”
to osoby, które nie boją się eksperymentować przy swoich projektach. Ich filmy
to często nietuzinkowe widowiska, lepiej bądź gorzej odbierane przez krytyków,
jak i samych widzów. Według mnie jest to kwestia podejścia do twórczości tegoż
rodzeństwa. Działają oni w świecie filmu tak długo, że już po pierwszych informacjach
można się domyślić czego możemy się po danym filmie spodziewać. Problem w tym,
że rodzeństwo Wachowskich celuje swoimi ostatnimi filmami zbyt wysoko. Mierzą
oni w donośny, wyniosły ton historii, a nierzadko kończy się na nieporozumieniu
pomiędzy twórcami, a widzem.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Space Opera. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Space Opera. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 5 lutego 2015
sobota, 15 listopada 2014
Tajemnice wszechświata według Nolana - "Interstellar".
Jestem maniakiem filmowym. Na filmy niektórych
reżyserów czekam z utęsknieniem i śledzę każdego internetowego newsa. W
przypadku najnowszego dzieła Christophera Nolana postanowiłem przyjąć inną,
zupełnie nie pasującą do mojej osoby taktykę. Jako, że fabuła “Interstellar” od
samego początku produkcji owiana byłą tajemnicą, ja postanowiłem nie szperać w
sieci w poszukiwaniu choćby drobnego przecieku. Obejrzałem tylko pierwsze
zwiastuny filmu i na tym moja wiedza się praktycznie zakończyła. Nie chciałem
stworzyć w swojej głowie zbyt idealnego wyobrażenia tej produkcji, a potem się
na niej nie daj Boże zawieść. Okazało się to być strzałem w dziesiątkę. Nie
miałem przed seansem jakichkolwiek odgórnych wymagań. Zaś po wyjściu z kina,
jeszcze długo nie mogłem pozbierać w sobie myśli.
poniedziałek, 4 sierpnia 2014
Space opera na miarę XXI wieku - "Strażnicy Galaktyki".
MCU (Marvel Cinematic Universe) to w tej chwili
wystarczająco rozwinięte uniwersum, które bez wprowadzania nowych głównych
bohaterów, dałoby sobie świetnie radę. Jednak Marvel do spółki z Disneyem
postanowili zaryzykować, tworząc film na podstawie komiksu, który nie posiada
tak ogromnej rzeszy fanów jak bohaterowie „Avengers”, z Iron Manem na czele. Mowa
tu o tytułowych Strażnikach Galaktyki, grupie bohaterów często określanych
właśnie jako kosmiczni Avengers. Wydaje Wam się, że Hulk czy Thor to niezbyt
realistyczni bohaterowie? Co powiedzie na wiecznie ściągającego na siebie pech
złodzieja, kosmiczną zabójczynię, niezbyt rozgarniętego mściciela rządnego
zemsty, humanoidalne drzewo i gadającego szopa? Tak, to są właśnie nasi bohaterowie.
Etykiety:
Benicio Del Toro,
Bradley Cooper,
Chris Pratt,
Comics,
Dave Bautista,
Epic,
Guardians of the Galaxy,
James Gunn,
Lee Pace,
Michael Rooker,
Przygoda,
Sci-Fi,
Space Opera,
Strażnicy Galaktyki,
Vin Diesel,
Zoe Saldana
Subskrybuj:
Posty (Atom)


