"Wojownicze Żółwie Ninja"
to marka rozpoznawalna na całym świecie. Nie ma w naszym kraju dzieciaka, który
wychowując się w latach 90-tych nie znałby tychże bohaterów. Są oni obok
"Motomyszy z Marsa", "Spider-Mana", czy "Batmana",
symbolem dzieciństwa dla wielu osób mających obecnie powyżej 25 lat. Serial
animowany, filmy fabularne, komiksy, figurki i cała masa innych gadżetów
zasypujących rynek, mówi sama za siebie. W tym roku, za sprawą producenta
Michaela Bay'a oraz reżysera Jonathana Liebesmana, dostajemy odświeżoną,
aktorską wersję przygód naszych zielonych ulubieńców.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Comics. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Comics. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 11 sierpnia 2014
poniedziałek, 4 sierpnia 2014
Space opera na miarę XXI wieku - "Strażnicy Galaktyki".
MCU (Marvel Cinematic Universe) to w tej chwili
wystarczająco rozwinięte uniwersum, które bez wprowadzania nowych głównych
bohaterów, dałoby sobie świetnie radę. Jednak Marvel do spółki z Disneyem
postanowili zaryzykować, tworząc film na podstawie komiksu, który nie posiada
tak ogromnej rzeszy fanów jak bohaterowie „Avengers”, z Iron Manem na czele. Mowa
tu o tytułowych Strażnikach Galaktyki, grupie bohaterów często określanych
właśnie jako kosmiczni Avengers. Wydaje Wam się, że Hulk czy Thor to niezbyt
realistyczni bohaterowie? Co powiedzie na wiecznie ściągającego na siebie pech
złodzieja, kosmiczną zabójczynię, niezbyt rozgarniętego mściciela rządnego
zemsty, humanoidalne drzewo i gadającego szopa? Tak, to są właśnie nasi bohaterowie.
Etykiety:
Benicio Del Toro,
Bradley Cooper,
Chris Pratt,
Comics,
Dave Bautista,
Epic,
Guardians of the Galaxy,
James Gunn,
Lee Pace,
Michael Rooker,
Przygoda,
Sci-Fi,
Space Opera,
Strażnicy Galaktyki,
Vin Diesel,
Zoe Saldana
sobota, 24 maja 2014
Przyszłość leży w dobrych rękach - "X-Men: Przeszłość która nadejdzie".
Filmy opowiadające o
losach znanych z komiksowych kart X-Menów, to jedna z najciekawszych i za razem
najdłuższych serii blockusterów ostatnich lat. Zaliczyć można do niej w
kolejności chronologicznej, trylogię w wykonaniu Bryana Singera (X-Men i X-Men
2) i Bretta Ratnera (X-Men: Ostatni Bastion), X-Men Geneza: Wolverine (pierwszy
spin-off), X-Men: Pierwsza Klasa (ukazujący początki działalności Profesora X i
Magneto) oraz ubiegłoroczny The Wolverine (samodzielna przygoda Logana w kraju
kwitnącej wiśni). To, że każdy z tych filmów prezentował różny, nie zawsze
wysoki poziom, nie podlega dyskusji. Nadzieją dla fanów, jest fakt iż do serii
powraca jej ojciec chrzestny. Osoba, która chyba jak nikt inny w branży,
świetnie czuje się w uniwersum mutantów. Mowa oczywiście o Bryanie Singerze i
jego „X-Men: Przeszłość która nadejdzie”. Mowa, o najambitniejszym
przedsięwzięciu w karierze tegoż reżysera.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


