"Wojownicze Żółwie Ninja"
to marka rozpoznawalna na całym świecie. Nie ma w naszym kraju dzieciaka, który
wychowując się w latach 90-tych nie znałby tychże bohaterów. Są oni obok
"Motomyszy z Marsa", "Spider-Mana", czy "Batmana",
symbolem dzieciństwa dla wielu osób mających obecnie powyżej 25 lat. Serial
animowany, filmy fabularne, komiksy, figurki i cała masa innych gadżetów
zasypujących rynek, mówi sama za siebie. W tym roku, za sprawą producenta
Michaela Bay'a oraz reżysera Jonathana Liebesmana, dostajemy odświeżoną,
aktorską wersję przygód naszych zielonych ulubieńców.
