Neill Blomkamp to w mojej skromnej opinii jeden z
najzdolniejszych twórców kina młodego pokolenia, który kilka lat temu dzięki
kapitalnemu „Dystryktowi 9″ wybił się do czołówki hollywoodzkich reżyserów.
Wraz z „Elizjum” udowodnił iż opowieść o „krewetkach” z kosmosu nie była
„wypadkiem” przy pracy, a efektem jego talentu. Udowodnił swoją wartość, swoją
kreatywność i co najważniejsze, udowodnił też, że nie boi się pokazywać w
swoich filmach tematyki ważnej i trudnej w kontekście ludzkości zamieszkującej
naszą planetę. Blomkamp w swoich filmach eksperymentuje i wynikiem jednego z
takich eksperymentów jest „Chappie” – połączenie kina futurystycznego, z
komedią, przygodą oraz elementami thrillera.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Komedia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Komedia. Pokaż wszystkie posty
sobota, 14 marca 2015
niedziela, 1 marca 2015
Shut up Mr. Whiskers! - "Głosy".
Ludzie psychicznie chorzy to naprawdę ciekawe
przypadki. Chyba każdy z nas miał w życiu taki moment rozmyślań nad tym, jak
postrzegają świat osoby z takimi zaburzeniami. Z odpowiedzią na nasze pytania
próbuje przyjść Marjane Satrapi. Nieznana mi wcześniej reżyserka irańskiego
pochodzenia. Temat stosunkowo ciężki, także pomysł autorki, aby stworzyć z tego
czarną komedię wymieszaną z thrillerem, przynajmniej na papierze wydaje się być
strzałem w dziesiątkę. I w sumie nim jest.
wtorek, 17 lutego 2015
Manners Maketh Man - "Kingsman: Tajne Służby".
„Kingsman: Tajne Służby” to kolejny po
filmie „Kick-Ass” efekt współpracy pomiędzy reżyserem Matthew Vaughn’em, a
twórcą komiksów Markiem Millarem. Podobnie jak w przypadku ekranizacji komiksu
o młodocianym bohaterze, tak i tutaj, twórcy w nieco szalony i bezpretensjonalny
sposób bawią się konceptem (super)bohatera. Dla brytyjskiego reżysera jest to
też pierwsza w karierze możliwość zbliżenia się do tematyki szpiegowskiej.
Wiadomo bowiem, iż starał się on o angaż na stołek reżyserski jednego z filmów
o Jamesie Bondzie. Jeśli prześledzimy dorobek czy to Vaughna (Przekładaniec,
Kick-Ass, X-Men: Pierwsza Klasa), czy Millara (Wanted – Ścigani, Kick-Ass,
Kick-Ass 2), możemy śmiało założyć, że podczas seansu czeka nas coś
nietuzinkowego. Jednak to, co otrzymujemy, przechodzi najśmielsze oczekiwania.
„Tajne Służby” po prostu powalają widza na kolana.
Etykiety:
Akcja,
Colin Firth,
Epic,
Kingsman Secret Service,
Komedia,
Komiks,
Mark Millar,
Mark Strong,
Matthew Vaughn,
Michael Caine,
Samuel L. Jackson,
Szpiegowski
środa, 22 października 2014
Jaki ojciec, taki syn - "Sędzia".

Ileż to już
mieliśmy produkcji filmowych rozgrywających się na salach sądowych? Filadelfia,
Słaby Punkt, Erin Brokovich, Amistad, Ludzie honoru. Można by tak wymieniać
przez długie godziny. Są to filmy godne uwagi, jednak nie skupiające się
zbytnio na relacjach rodzinnych. A takim właśnie filmem jest najnowszy obraz
Davida Dobkina pt. “Sędzia”.
poniedziałek, 11 sierpnia 2014
Cowabunga, dude! - "Wojownicze Żółwie Ninja".
"Wojownicze Żółwie Ninja"
to marka rozpoznawalna na całym świecie. Nie ma w naszym kraju dzieciaka, który
wychowując się w latach 90-tych nie znałby tychże bohaterów. Są oni obok
"Motomyszy z Marsa", "Spider-Mana", czy "Batmana",
symbolem dzieciństwa dla wielu osób mających obecnie powyżej 25 lat. Serial
animowany, filmy fabularne, komiksy, figurki i cała masa innych gadżetów
zasypujących rynek, mówi sama za siebie. W tym roku, za sprawą producenta
Michaela Bay'a oraz reżysera Jonathana Liebesmana, dostajemy odświeżoną,
aktorską wersję przygód naszych zielonych ulubieńców.
Etykiety:
Action,
Comics,
Donatello,
Epic,
Jonathan Liebesman,
Komedia,
Leonardo,
Megan Fox,
Michael Bay,
Michelangelo,
Raphael,
Shredder,
Splinter,
Will Arnett,
William Fichtner
piątek, 1 sierpnia 2014
Przepyszna filmowa uczta - "Szef".
Jon Favreau to człowiek wielu talentów - aktor, reżyser, scenarzysta,
producent. Gość podczas swojej kariery odniósł kilka finansowych jak i
artystycznych sukcesów. To nie podlega żadnej wątpliwości. Warto wspomnieć w
tym miejscu o jego współpracy z Marvel/Disney. To on swoim „Iron Manem”
rozpoczął całą zajawkę na filmowy świat Marvela. Dzięki niemu (i Marvelowi
oczywiście) Robert Downey Jr. powrócił, a nawet wspiął się na szczyt panteonu dzisiejszych
gwiazdorów Hollywood. Tym razem nasz człowiek orkiestra, jakim niewątpliwie
jest Favreau, postanowił stworzyć projekt bardziej osobisty niż jego ostatnie
filmy. Efektem jego prac jest „Szef”, najsmaczniejsza komedia tego roku.
sobota, 21 czerwca 2014
Sequel doskonały - "22 Jump Street".
Dwa lata po wydarzeniach z 21 Jump Street,
oficerowie Schmidt (Jonah Hill) i Jenko (Chaning Tatum) powracają do akcji. Tym
razem ich siedziba wędruje na drugą stronę ulicy pod 22 Jump Street. Kolejny
raz pod dowództwem szalonego Kapitana Dicksona (Ice Cube), mają stawić czoła
przestępcom, którzy próbują rozprzestrzenić niebezpieczny dla zdrowia narkotyk.
Niby wszystko po staremu, jednak z jedną, znaczącą różnicą. Bohaterowie tym
razem udają się na studia! A jak dobrze wiecie, na studiach dzieją się wprost szalone
rzeczy.
sobota, 10 maja 2014
Party hard - "Sąsiedzi".
„Sąsiedzi” w reżyserii Nicholasa Stollera, to sugerując
się zwiastunami oraz obsadą, jedna z najlepiej zapowiadających się komedii tego
roku. We wspomnianej obsadzie m. in. Etatowy hollywoodzki błazen Seth Rogen. Partneruje
mu urocza Rose Byrne. Wtórują im gwiazdki nieco młodszego pokolenia, czyli Zac
Efron, Dave Franco i chociażby Christopher Mintz-Plasse. Coraz powszechniejsze
jest zjawisko iż zwiastuny mają się nijak do całości obrazu. Jak jest w tym
przypadku? Przekonajmy się.
czwartek, 30 stycznia 2014
Futurystyczny romans - "Ona".
„Ona”
to najnowsze dziecko amerykańskiego reżysera, Spike’a Jonze’a. Bohaterem tego
obrazu jest Theodore (Joaquin Phoenix). Pracownik serwisu „Beautiful Handwritten
Letters”, w którym to pisze osobiste listy w imieniu klientów. Jest swego
rodzaju pisarzem na życzenie. Osobą, która śmiem twierdzić zna swoich klientów
lepiej, niż ich bliscy. Theodore bowiem związany jest z nimi bardzo długimi
relacjami. Niejednokrotnie był „obecny” przy najważniejszych wydarzeniach z ich
życia. Facet ma wielki talent do tego co robi, co niejednokrotnie daje mu do
zrozumienia jego przełożony. Jest mistrzem kreowania przepięknych, ujmujących
fraz.
piątek, 10 stycznia 2014
czwartek, 9 stycznia 2014
Marzenia się spełniają... - "Sekretne życie Waltera Mitty".
wtorek, 7 stycznia 2014
Sprzedaj mi długopis - "Wilk z Wall Street".
Jordan Belfort, to wokół tego jegomościa kręci się fabuła najnowszego filmu Martina Scorsese. Wybitnego reżysera, który dał nam takie filmy jak chociażby „Kasyno”, „Chłopcy z ferajny” czy nagrodzoną Oscarem „Infiltrację”. Jego najnowsze dzieło budzi bardzo mieszane uczucia. Jedni są wprost zachwyceni 3 godzinnym życiorysem maklera z Wall Street. Drudzy wprost przeciwnie, okrzyknęli „Wilka…” 3 godzinną orgią. Filmem kontrowersyjnym, skupiającym się w zbyt dużej mierze na ukazaniu rozpusty i zgorszenia. Zdecydowanie bliżej mi do tych pierwszych, niemniej jednak ci drudzy też mają odrobinę racji. „Wilk…” bowiem jest obrazem może nie tyle kontrowersyjnym, co szalenie „rozrywkowym”. Na ekranie co chwilę królują alkohol, narkotyki, nagie kobiety i oczywiście nasi bohaterowie. Brzmi jak opis wysokobudżetowego filmu porno? Skądże znowu. Panowie z Wall Street po prostu lubią się dobrze bawić. A, że przy tym dosyć często przeginają, to już ich sprawa. Film Scorsese może pochwalić się też niechlubnym mianem jednego z najwulgarniejszych filmów ostatnich lat. „Fucki” lecą tutaj na prawo i lewo. „Słowa-przecinka” użyto ponad 500 razy, to bodajże rekord Hollywood.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)










