Ekranizacja
„Hobbita” J. R. R. Tolkiena przeszła niesamowicie długą drogę od momentu
ogłoszenia prac przez Warner Bros. aż do momentu jej debiutu na ekranach kin.
Nad projektem pracowało wielu twórców, a w międzyczasie doszło nawet do zmiany
reżysera. Pierwotnie obraz wyreżyserować miał Guillermo del Toro, ten jednak z
braku cierpliwości do ciągłego przesuwania rozpoczęcia zdjęć, zrezygnował z
posady. Przejął ją nie kto inny, jak ojciec sukcesu „Władcy Pierścieni”, Peter
Jackson. Któż lepiej nadaje się na to stanowisko, niż Nowozelandczyk, posturą
przypominający bohaterów powieści Tolkiena, hobbitów. Sam książkowy „Hobbit” w
porównaniu do „Władcy Pierścieni” ma się jak płotka do wieloryba. Skala
wydarzeń w książkach jest nieporównywalna. Jednak Jackson niezrażony tym
faktem, postanowił pierwotnie stworzyć dwa filmy o przygodach grupy
krasnoludów, hobbita i czarodzieja w szpiczastej czapce. Ileż to emocji i
kontrowersji wzbudziła wiadomość o tym, że „Hobbit” jednak będzie trylogią.
Czas od premiery „Niezwykłej przygody” zleciał jak z bicza strzelił. Ledwo co
oglądaliśmy potyczki słowne Bilbo Bagginsa z Gollumem czy następnie ze smokiem
Smaugiem, a już dane nam było na własne oczy obejrzeć zakończenie przygody niesfornej
grupki bojowo nastawionych krasnoludów i odkrywającego w sobie odwagę Bilba.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fantasy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fantasy. Pokaż wszystkie posty
środa, 7 stycznia 2015
Chaotyczne zakończenie trylogii - "Hobbit: Bitwa Pięciu Armii".
Etykiety:
Battle Of The Five Armies,
Bitwa Pięciu Armii,
Dramat,
Epic,
Evangeline Lilly,
Fantasy,
Hobbit,
Ian McKellen,
Lee Pace,
Luke Evans,
Martin Freeman,
Orlando Bloom,
Peter Jackson,
Przygoda,
Richard Armitage
poniedziałek, 20 października 2014
Żądza krwi - "Dracula: Historia nieznana".
W świecie filmu twórcy co jakiś czas
przypominają sobie o mrocznych bohaterach literatury, czego efektem są kolejne
produkcje oparte na tego typu postaciach. Kilka lat temu był „Wilkołak”. Na
początku roku uraczono nas „Ja, Frankenstein”. Tak jest i teraz z „Dracula:
Historia nieznana”. Czymże ta produkcja miałaby odróżniać się od poprzednich
filmów opowiadających o losach Vlada Palownika? A no tym, że twórcy postanowili
zmieszać motywy historyczne, z tymi czysto fantastycznymi. Takim oto sposobem
otrzymujemy miszmasz fabularny nawiązujący do zdecydowanie najpopularniejszego
wampira świata popkultury. Pytanie tylko czy to wszystko ma sens?
poniedziałek, 28 lipca 2014
Z lekkim przymrużeniem oka - "Hercules".
Najnowszy
film Bretta Ratnera to kolejne spojrzenie na jednego z najpopularniejszych
herosów wszech czasów. Półboga, syna Zeusa oraz śmiertelniczki Alkmeny. Chyba
każdy z Was zna tą postać, oglądał wcześniej przynajmniej jeden film, serial
czy chociażby bajkę Disneya. Herculesa jest bowiem w popkulturze od groma. W samym
tylko 2014 roku, mamy możliwość obejrzenia aż 3 filmów opowiadających o jego
przygodach. Prócz branego tutaj pod lupę „Herculesa” z Dwaynem „The Rock”
Johnsonem, wymienić można „Legendę Herkulesa” oraz „Hercules Reborn”. Jednak o
tych dwóch ostatnich tworach szkoda nawet dyskutować. Sprawa wygląda zupełnie
inaczej w przypadku tego zdecydowanie najdroższego przedstawiciela, z wyżej
wymienionych przeze mnie filmów. A wszystko przez to, że stawia on tytułowego
bohatera w zupełnie innym niż dotychczas świetle.
środa, 19 lutego 2014
Zimowa porażka - "Zimowa opowieść".
Czasami
w świecie filmu dzieje się tak, że scenarzyści, którzy naprawdę rzetelnie
wykonują swoją robotę, biorą się za coś za co prawdopodobnie nie powinni się
brać. Jednym z takich przykładów może być nasz dzisiejszy (anty)bohater, Akiva
Goldsman. Gość jest naprawdę niezłym scenarzystą. Ma na koncie takie produkcje
jak „Piękny umysł” czy „Człowieka Ringu”. Coś mu jednak strzeliło do łba i
postanowił wyreżyserować film. Nie byle jaki, bo oparty na znanej powieści „Zimowa
opowieść” autorstwa Marka Helprina. Książka określana jest mianem jednej z
najwspanialszych historii w literaturze amerykańskiej. Ujmującego i pięknego
arcydzieła. Jak przy tych pochwałach wygląda wersja filmowa? Szkoda gadać...
poniedziałek, 27 stycznia 2014
Wariacje na temat Frankensteina - "Ja, Frankenstein".
Chyba każdy z nas zna przynajmniej w
przybliżeniu historię o doktorze Wiktorze Frankensteinie i jego „dziecku”,
monstrum przypominającym człowieka. Ta klasyczna historia autorstwa Mary
Shelley doczekała się już wielu przeróbek oraz adaptacji filmowych. Jednakże
takiej wersji, jaką przygotował dla nas reżyser Stuart Beattie, jeszcze nie
widzieliście. Klasyczna historia wymieszana jest bowiem z komiksem autorstwa
Kevina Greviouxa, twórcę uniwersum „Underworld”. Komiks garściami czerpie z
klasycznych motywów gotyckich, fantasy, a przede wszystkim z dobrze każdemu
znanej religii. Cała historia bowiem kręci się wokół walki dobra ze złem. Walki
Nieba i Piekła. Główny bohater, monstrum zwane Adamem, jest tu tylko pionkiem,
ogniwem które spaja tą historię, te motywy w jedną całość.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




